Oszczędzanie energii - Toshiba Portege R500

Wpis zamieszczony o 21:49:42, 02 sierpnia 2008 - 50 komentarzy


Po publikacji artykułu o konfiguracji notebooka Toshiba Portege R500 pod systemem Debian GNU/Linux wiele osób odezwało się do mnie z pytaniem "Jak to jest możliwe, że Twój laptop działa tak długo i pobiera tak mało prądu?! To niemożliwe!". Niedowierzali tym słowom:
Na podstawowej baterii z włączonymi wszystkimi urządzeniami (Bluetooth, WiFi, podłączone dwa telefony pod USB) na maksymalnym podświetleniu notebook działa 4 godziny bez przerwy, przy założeniu oszczędzania energii pobór mocy spada do... 6W co umożliwia nieprzerwaną pracę biurową przez (uwaga!) 9 godzin! Oczywiście, to tylko teoretyczne założenie, w praktyce nie osiągnąłem jeszcze na podstawowej baterii czasu dłuższego niż 7 godzin.


Pierwszy screen obrazuje sytuację, gdy wszystkie możliwości sprzętu są aktywne, działa karta Wi-Fi, Bluetooth, jasność matrycy jest ustawiona na maksymalny poziom etc. KPowerSave informuje, że czas działania laptopa oscyluje w granicach 5 godzin (bateria jest maksymalnie naładowana).
Drugi zrzut ekranu wykonałem, gdy wyłączyłem WiFi, moduł Bluetooth oraz przyciemniłem matrycę do poziomu 2/7 (gdzie 7/7 to maksymalna wartość, 1/7 to minimalna a 0/7 to wyłączone podświetlenie matrycy). Dodatkowo wyłączyłem obsługę PCMCIA oraz kart SD (generują bardzo dużo przerwań). KPowerSave poinformował, że notebook powinien pracować około 6 godzin i 44 minut, jednak PowerTop uruchomiony w tle pokazuje długoterminowe działanie w granicach 7 i pół godziny. To maksymalny wynik jaki udało mi się uzyskać nie uciekając się do prób zaawansowanego oszczędzania energii. Niestety, mój kernel wywołuje dużo przerwań między swoimi dwoma rdzeniami, co jest bolączką jądra 2.6.24. Nie mam zamiaru go na razie zmieniać, zbyt leniwy jestem ;-). Sądzę, że mógłbym po odpowiednim dobraniu jądra zyskać około pół godziny.

Oczywiście, można posunąć się dalej! W tym celu napisałem prosty skrypt Basha, który wywołany na Toshibie Portege R500 włączy wszystkie możliwe funkcje oszczędzania energii i pozwoli pracować na podstawowej baterii do 9 godzin. Skrypt wyłącza następujące urządzenia:

Zapytacie "po co?!". Jasne, to sztuka dla sztuki :-). Po prostu lubię się bawić ;-). I jeszcze bardziej - lubię pisać w Bashu :-). Ponadto - używam tego skryptu jadąc pociągiem, gdy piszę np. nowy artykuł, dokańczam swoje programy lub po prostu oglądam film (wtedy włączam tylko kartę dźwiękową).

Skrypt znajdziecie TUTAJ
Przetestowany został na dystrybucyjnym jądrze Debiana w wersji 2.6.24, nie zamieszczam go w całości, gdyż ma 221 linijek.
Po kilku modyfikacjach można go z powodzeniem używać na dowolnym laptopie - zmianić należy funkcję odpowiedzialną za włączanie//wyłączenia karty wifi, Bluetooth oraz karty dźwiękowej.

Enjoy!

Czytaj dalej : 50 komentarzy

Toshiba Portege R500 + Debian GNU/Linux

Wpis zamieszczony o 09:33:41, 31 lipca 2008 - 32 komentarze


Toshiba Portege R500, najwyższy z modeli Toshiby z serii Portege trafił ponad miesiąc temu do moich rąk. Oczywiście preinstalowanym systemem była Vista, która w kilka minut trafiła do /dev/null, a w jej miejsce pojawił się Debian GNU/Linux. Niestety, nie obyło się bez dość sporych problemów... W artykule zawarta jest krótka recenzja laptopa oraz, jak to miało miejsce w przypadku moich artykułów o Portege R111 oraz Portege R200 - sposób uruchomienia (prawie) wszystkich możliwości tego sprzętu pod Linuksem.

Specyfikacja techniczna

Dokładniejszy spis daje nam lspci:

00:00.0 Host bridge: Intel Corporation Mobile 945GM/PM/GMS, 943/940GML and 945GT Express Memory Controller Hub (rev 03)
00:02.0 VGA compatible controller: Intel Corporation Mobile 945GM/GMS, 943/940GML Express Integrated Graphics Controller (rev 03)
00:02.1 Display controller: Intel Corporation Mobile 945GM/GMS/GME, 943/940GML Express Integrated Graphics Controller (rev 03)
00:1b.0 Audio device: Intel Corporation 82801G (ICH7 Family) High Definition Audio Controller (rev 02)
00:1c.0 PCI bridge: Intel Corporation 82801G (ICH7 Family) PCI Express Port 1 (rev 02)
00:1c.2 PCI bridge: Intel Corporation 82801G (ICH7 Family) PCI Express Port 3 (rev 02)
00:1d.0 USB Controller: Intel Corporation 82801G (ICH7 Family) USB UHCI Controller #1 (rev 02)
00:1d.1 USB Controller: Intel Corporation 82801G (ICH7 Family) USB UHCI Controller #2 (rev 02)
00:1d.2 USB Controller: Intel Corporation 82801G (ICH7 Family) USB UHCI Controller #3 (rev 02)
00:1d.3 USB Controller: Intel Corporation 82801G (ICH7 Family) USB UHCI Controller #4 (rev 02)
00:1d.7 USB Controller: Intel Corporation 82801G (ICH7 Family) USB2 EHCI Controller (rev 02)
00:1e.0 PCI bridge: Intel Corporation 82801 Mobile PCI Bridge (rev e2)
00:1f.0 ISA bridge: Intel Corporation 82801GBM (ICH7-M) LPC Interface Bridge (rev 02)
00:1f.1 IDE interface: Intel Corporation 82801G (ICH7 Family) IDE Controller (rev 02)
01:00.0 Ethernet controller: Intel Corporation 82573L Gigabit Ethernet Controller
02:00.0 Network controller: Intel Corporation PRO/Wireless 4965 AG or AGN Network Connection (rev 61)
03:0b.0 CardBus bridge: Texas Instruments PCIxx12 Cardbus Controller
03:0b.1 FireWire (IEEE 1394): Texas Instruments PCIxx12 OHCI Compliant IEEE 1394 Host Controller
03:0b.3 SD Host controller: Texas Instruments PCIxx12 SDA Standard Compliant SD Host Controller

Oraz lsusb:

Bus 003 Device 002: ID 08ff:1600 AuthenTec, Inc. AES1600
Bus 002 Device 002: ID 0930:1302 Toshiba Corp. Wireless Broadband (3G HSDPA) SM-Bus Minicard Status Port
Bus 001 Device 004: ID 0930:0c05 Toshiba Corp.

To maleństwo skrywa pod maską naprawdę ogromną moc... Aby ją jednak wykorzystać pod Linuksem musimy się troszkę napocić.

Instalacja systemu

Pierwsza przeszkoda. Jedynym systemem, który w ogóle uruchamiał się z LiveCD bez kernel panic było Ubuntu 8.04. Debian wieszał sprzętowo sprzęt po wypisaniu "Checking BIOS" w czasie inicjalizacji jądra, Fedory itp. wyrzucały na ekran przepiękny kernel panic. Domyślam się, że problemem może być dysk SSD bądź też nie obsługiwane jeszcze tablice DSDT. Jakkolwiek - Ubuntu 8.04 wstało bez problemu, więc instalację systemu Debian w wersji niestabilnej (SID) przeprowadziłem wykorzystując mechanizm debootstrap, który to opisałem w jednym ze swoich artykułów :-). Procedura przebiegła bez zarzutów, musiałem jednak ręcznie wgrać jądro z dystrybucji Ubuntu 8.04 do katalogu /boot. Nie nastręczyło to specjalnych trudności. W kilkanaście minut miałem zainstalowaną kompletną, minimalistyczną wersję Debiana na dysku SSD, którą zabootowałem już bez problemów.

Konfiguracja

Jeśli nie wspominam o danym podzespole//sprzęcie oznacza to, że działa on OOTB.
CPU - do poprawnej obsługi skalowania częstotliwości procesora potrzebujemy modułów toshiba_acpi freq_table acpi_cpufreq backlight processor toshiba i wszystkich zależnych od nich. Dodatkowe pakiety:

# apt-get install powersaved acpid kpowersave


Karta graficzna - chipset Intela jest jednym z najlepiej wspieranych obecnie układów graficznych pod linuksem. Ustawiamy sterownik xorg.conf na intel i po bólu, dostajemy pełną akcelerację. Czasem trzeba zainstalować dodatkowy pakiet (np. w przypadku instalacji netinstall):

# apt-get install libgl1-mesa-dri

Moja sekcja Device w xorg.conf:

Section "Device"
        Identifier      "Generic Video Card"
        Driver          "intel"
        BusID           "PCI:0:2:0"
        Option "AperTexSize"    "65536"
#       Option          "monitor-VGA"  "VGA"
#        Option          "monitor-TV"   "TV"
#        Option          "monitor-LVCD" "LVCD"

#        Option      "UseFBDev"           "true"
#        Option      "AccelMethod"        "EXA"
#        Option      "ExaNoComposite"     "false"
#        Option      "MigrationHeuristic" "greedy
EndSection

Jeśli nie będziemy korzystać z aplikacji 3D cztery ostatnie linijki możemy odkomentować - uzyskamy znaczne przyspieszenie wyświetlania 2D.

Karta bezprzewodowa - musimy zainstalować paczkę:

# apt-get install firmware-iwlwifi

oraz załadować moduł:

# modprobe iwl4965


Klawisze dodatkowe - pakiet fnfxd zapewnia pełną obsługę klawiszy dostępnych pod kombinacją Fn+X.

# apt-get install fnfxd


Czytnik linii papilarnych - działa, z wykorzystaniem bilbioteki fprint

Bluetooth - działa praktycznie OOTB, aby sterować modułem Bluetooth musimy zainstalować pakiet:

# apt-get install toshset

Który to umożliwia włączanie//wyłączanie modułu:

# toshset  -bluetooth [on|off]


Transreflektywna matryca - co to jest? W modelu Portege R500 matryca jest podświetlana diodami LED, jednakże istnieje możliwość wykorzystania zewnętrznego źródła światła (np. słońca ;-)). W większości modeli laptopów wyjście na słońce całkowicie uniemożliwia pracę, w przypadku R500 sprawa wygląda następująco: SCREEN. W sytuacji, gdy cały ekran laptopa jest oświetlany przez światło słoneczne można całkowicie zgasić diody LED.

# toshset  -trmode off

Bo po co marnować baterie? ;-)

Modem GSM - nie działa... Nie ma jeszcze modułów obsługujących ten chipset. Pracuję nad implementacją w C, gdyż bliźniaczy model modemu jest już obsługiwany przez Linuksa. O stanie prac poinformuję.

Dysk SSD - bałem się, że będą kłopoty. Działa jednak OOTB. I to jak!

/dev/sda:
 Timing cached reads:   1530 MB in  2.00 seconds = 765.03 MB/sec
 Timing buffered disk reads:  160 MB in  3.02 seconds =  53.01 MB/sec


Pamięć RAM - polecam stworzenie sobie małej partycji (512MB?) w pamięci RAM. 2GB to dużo, po co ma się marnować? A prędkość dostępu zabija...

 Timing cached reads:   1528 MB in  2.00 seconds = 764.28 MB/sec
 Timing buffered disk reads:   64 MB in  0.13 seconds = 504.95 MB/sec


Bateria - osobny podpunkt dla baterii... należy się ;-). Toshiba stworzyła arcydzieło... Na podstawowej baterii z włączonymi wszystkimi urządzeniami (Bluetooth, WiFi, podłączone dwa telefony pod USB) na maksymalnym podświetleniu notebook działa 4 godziny bez przerwy, przy założeniu oszczędzania energii pobór mocy spada do... 6W co umożliwia nieprzerwaną pracę biurową przez (uwaga!) 9 godzin! Oczywiście, to tylko teoretyczne założenie, w praktyce nie osiągnąłem jeszcze na podstawowej baterii czasu dłuższego niż 7 godzin. Przy podłączeniu dodatkowej baterii czasy te ulegają podwojeniu. Czas pracy na maksymalnych obrotach to 8 godzin, z maksymalnym oszczędzaniem szacuję wartość na maksymalną podaną przez firmę Toshiba - 12,5 godziny. Jeszcze nie sprawdziłem ;-).

Jak widać, praktycznie jedyną rzeczą, która nie działa całkowicie jest ten nieszczęsny modem... A szkoda, chciałbym już uniezależnić się od parowania via bluetooth mojej komórki z laptopem w sytuacji, gdy chcę mieć internet w pociągu. Powyższe kroki pozwalają uruchomić i korzystać ze wszystkich możliwości, jakie daje Toshiba Portege R500.

Krótka recenzja

A co sądzę o samym sprzęcie? Cóż... Filigranowy laptop z panoramiczną matrycą wielkości 12,1", na którym jednocześnie uruchomiłem Fallout Tactics oraz World of Warcraft, grając na przemian w jedną i drugą, działający kosmiczną ilość czasu bez prądu, ważący 780 gram (czyli praktycznie tyle, ile waży butelka Heinekena 0.66l po kilku łykach ;-)), wyróżniający się designem praktycznie w każdym miejscu... Cóż mogę o nim sądzić? Może po prostu wymienię minusy.


Niestety, sprzęt ten jest drogi. Niestety, jest trudno dostępny (mój musiał być sprowadzany). Niestety, nie działa pod Linuksem wbudowany modem. Niestety, nie jestem w stanie Wam opisać, jak świetny to jest produkt. To trzeba poczuć samemu. Jeśli zastanawiasz się nad sprzętem z wyższej półki - kupuj! Bo warto!

PS. Zacząłem od R111, potem R205... Teraz R500. Wiem, jestem maniakiem tej serii :-)

Czytaj dalej : 32 komentarze

Hibernacja przez /sys/power/state w KPowerSave

Wpis zamieszczony o 06:09:03, 01 lutego 2008 - 9 komentarzy


KPowerSave umożliwia pełne zarządzanie energią w środowisku graficznym KDE. Niestety, od czasu przejścia na dbus są z nim same problemy. Jeden z nich opisałem niedawno, dziś odkryłem kolejny. KPowerSave nie do końca potrafi jeszcze rozmawiać z pm-suspend odcinając w skuteczny sposób użytkownika od możliwości hibernacji (wstrzymania do RAM) swojego laptopa.

Na początek jednak odrobina teorii. W zamierzchłych czasach jądra 2.4.xx do usypiania komputera służył interfejs /proc/acpi/sleep. Jako że od pewnego czasu /proc jest zastępowany przez /sys, obsługę usypiania przejął interfejs /sys/power/state. Niestety, nie wszystkie aplikacje zdążyły przejść na nowy standard a na dodatek powstało zamieszanie wokół HALd oraz Dbus o to, które czym ma się zajmować. W konsekwencji końcowy użytkownik dostał kilka porządnie napisanych aplikacji, kilka wrapperów zapytań, kilka źle napisanych aplikacji i kilka żałosnych skryptów, które powinny działać a (czasem) nie działają. Do dobrych aplikacji można zaliczyć pm-utils, które w zamierzeniu mają zajmować się komunikacją z HAL i całkowicie obsłużyć zarządzanie energią w laptopach. Niestety - komunikacja z pm-utils w przypadku KPowerSave opiera się na okropnie napisanych skryptach ( /usr/lib/hal/scripts/linux/ ), które nie zawsze działają (w moim przypadku 2 na 3 komputery nie usypiały się). Jeśli mamy pecha i KPowerSave niezbyt chce usypiać nasz komputer musimy zadbać o to sami.

Włączamy konsolkę i wklepuje bezwiednie:

# cd /usr/sbin
# mv pm-suspend pm-suspend.old
# touch pm-suspend
# chmod +x pm-suspend
# nano -w pm-suspend

Do pliku dopisujemy:

#!/bin/bash
echo mem > /sys/power/state

I to tyle. Zdaję sobie sprawę że jest to bardzo brzydkie, jednak naprawdę to działa, w przeciwieństwie do obecnego stanu pm-utils... Rozwiązanie zostało sprawdzone na Debian Testing oraz Debian Unstable. Nie wiem jak ma się sprawa w innych dystrybucjach.

Na potwierdzenie problemu - garść linków: 1 2 3 4
Jak widać problem dotyczy nie tylko Debiana a także PLD, Mandrivy, Archa oraz Mepisa. Czasem się zastanawiam czy zmiany które obecnie widzimy w jądrze linuksa są aby na pewno dobre?

Czytaj dalej : 9 komentarzy

iPhone pod Debian GNU/Linux (część II)

Wpis zamieszczony o 13:27:55, 31 grudnia 2007 - 16 komentarzy


Po ostatnim wpisie zostałem dosłownie zasypany pytaniami od użytkowników iPhone'a oraz iPod Touch. Pytaliście o sposób konwersji filmów na te urządzenia korzystając z narzędzi linuksowych, pytaliście także o całkowite uwolnienie się od iTunes z zachowaniem możliwości zarządzania kontaktami (skrzynką adresową). Niektórzy pytali o sposób tworzenia własnych dzwonków w formacie m4r.

Wychodząc naprzeciw kolejnym pytaniom powstał ten wpis, w którym opiszę krok po kroku sposób całkowitej integracji iPhone//iPod Touch z Debianem. Zaczniemy od:

Konwersja filmów na format mov

Cel jest prosty. Z wykorzystaniem kopii filmu z dysku lokalnego zmienić jego rozmiar dostosowując go do ekranu iPhone oraz zastosować odpowiednie kodowanie, które pozwoli nam cieszyć się dobrą jakością obrazu i dźwięku. Zaznaczam na początku - nie będę skupiał się na optymalizacji samej kompresji ze względu na wielkość filmu. Nie ma sensu pisać skryptu do tej operacji - jest to jedna linijka w konsoli: ffmpeg -i "PLIK_WEJSCIOWY.AVI" -f mp4 -vcodec mpeg4 -maxrate 10000 -b 7000 -r 29.97 -qmin 2 -qmax 5 -bufsize 4096 -g 300 -acodec libfaac -ab 128k -s 480x320 -aspect 4:3 "PLIK_WYJSCIOWY.MOV" Musimy oczywiście podać odpowiedni plik wejściowy (film). Będziemy także potrzebować odpowiednich kodeków (jeśli jeszcze ich nie mieliśmy):

# apt-get install libfaac0 ffmpeg mpeglib  libmpeg2-4 faac

Po dość długim i mocno obciążającym komputer procesie otrzymamy plik wynikowy. Wgrywamy go na iPhone//iPod Touch wykorzystując np. gtkpod. Voila!

Synchronizacja książki adresowej

Tutaj nie jest już tak prosto i musimy skorzystać z aplikacji MNPlight dostępnej w Installerze w repozytorium: http://movenplay.gforge.inria.fr/iphone Obsługa aplikacji jest doskonale opisana na stronie głównej projektu, wierzę jednak że nie sprawi Wam ona żadnego problemu. MNPlight pozwala na import oraz eksport książki adresowej w formacie Mozilla Thunderbird (Google Mail) oraz na eksport//import kalendarza w formacie Google Calendar. Dodatkowo ma kilka innych funkcji, których osobiście nie użyłem ani razu. Odsyłam w tym celu na stronę projektu. Prościej się nie da ;-).

Własne dzwonki z mp3 na iPhone

UWAGA! Rozwiązanie to działa tylko w iPhone z oprogramowaniem 1.1.1!
iPhone wykorzystuje dźwięk zakodowany w formacie AAC. Większość z nas posiada pliki w formacie *.mp3, względnie *.ogg. Sam proces konwersji jest banalny. Dowolny plik dźwiękowy konwertujemy do *.wav z wykorzystaniem mplayer, po czym sam plik *.wav przepuszczamy przez odpowiedni enkoder (faac), który tworzy plik wynikowy m4a. Napisałem do tego celu prosty skrypt automatyzujący całość procesu:

#!/bin/bash
# Sebastian 'night' Łuczak
# http://night.jogger.pl
# Konwersja mp3 do dzwonka iPhone

echo "Podaj nazwe pliku mp3 (bez rozszerzenia!)"
echo -n ">"
read IN
OUT="`ls | grep $IN.mp3`"
echo "Zgrywam mp3 do wav:"
mplayer -vo null -vc null -ao pcm:fast:file=$IN.wav $OUT
faac -b 128 -c 44100 -w $IN.wav
rm $IN.wav

Zmieniamy rozszerzenie otrzymanego pliku wynikowego z *.m4a na *.m4r oraz dodajemy jedną spację przed rozszerzeniem pliku, np:

$ ls
dzwonek.m4a
$ mv dzwonek.m4a "dzwonek .m4r"
$ ls
dzwonek .m4r

Teraz musimy zająć się samym iPhone.

  1. Ściągnij poprawiony plik MeCCA
  2. Wgraj poprawiony plik do: /System/Library/Frameworks/MeCCA.framework/
  3. Wgraj plik m4r do katalogu /Library/Ringtones/
  4. Zrestartuj telefon

Dzwonek powinien być dostępny w menu.


Jak widać - z wykorzystaniem narzędzi OpenSource możemy bez problemu obsługiwać naszego iPhone całkowicie uniezależniając się od iTunes i produktów Apple.

Z tego co wiem, ten i poprzedni wpis to pierwsze kompletne HowTo w języku polskim traktujące o korzystaniu z iPhone pod Linuksem. Większość wiedzy wyniosłem z forum hackint0sh.org oraz własnych doświadczeń. Enjoy! Mam nadzieję że te artykuły komuś się przydały.

Czytaj dalej : 16 komentarzy

iPhone pod Debian GNU/Linux

Wpis zamieszczony o 00:47:39, 30 grudnia 2007 - 35 komentarzy


iphone i tuxWiedziałem że prędzej czy później i mnie dopadnie. Gadżeciarstwo? Wygoda? Cóż, nie będę odpowiadał na to pytanie. Recenzję sprzętu możecie przeczytać w moim MiniBlogu, tutaj chcę się skupić na chyba najciekawszym dla Was zagadnieniu - co tak naprawdę się stało gdy opadł kurz po bitwie "Tux vs iPhone" ;-). Lecimy!
...nie bójcie się o życie Tuxa - żyje. iPhone też.

iPhone + Linux = ?

Słyszeliście, że do obsługi iPhone potrzeba Windows/Mac + iTunes? Cóż, jak jeszcze raz to usłyszycie to możecie podać linka zwrotnego do tego wpisu ;-). Od samego początku użytkowania iPhone'a ani razu nie podpiąłem go do iTunes (nie liczę 1 razu, dzień po zakupie, kiedy musiałem wgrać jeszcze raz oprogramowanie bo "zabiłem" soft (z mojej winy)).
Co zatem potrzebujemy?

Instalacja potrzebnego oprogramowania:

# apt-get install sshfs gtkpod
# modprobe fuse
# mkdir -p /media/ipod
# chmod 777 /media/ipod
# adduser $USER fuse

Spod naszego użytkownika możemy teraz zamontować iPhone'a:

sshfs root@{IP}:Media /media/ipod

Gdzie za {IP} wpisujemy IP naszego iPhone'a podłączonego do sieci Wi-Fi. Niestety - do tej operacji będziemy potrzebować WiFi, do tej pory nie można wgrywać muzyki poprzez kabel USB.

Teraz chyba najtrudniejsza operacja:

$ gtkpod

Dodajemy iPhone jako urządzenie i... działa. Niestety - nie jest tak pięknie. Nie działają okładki (Cover Flow). Jest na to jednak rada. Musimy skorzystać z Ubuntowskiego repozytorium:

deb http://ppa.launchpad.net/ipod-touch/ubuntu gutsy main

W którym znajduje się paczka:

apt-get install ipod-convenience

Po instalacji i wstępnej konfiguracji procedura wgrywania muzyki i filmów na iPhone troszkę się zmienia:

$ iphone-mount
$ gtkpod

Tutaj normalnie działamy, dodajemy okładki itd. Pracę kończymy standardowo "Save Changes". Ostatnim krokiem (po dość długiej często procedurze dodawania mediów) jest wpisanie:

$ iphone-umount

Nie musimy restartować naszego telefonu (iPoda), wchodzimy do menu iPod i.... THIS IS COVERFLOWWWW!!!!!!!!!! ;-)

A zdjęcia?

Zdjęcia dostępne są po zamontowaniu iPhone'a w katalogu /media/ipod/DCIM/*. Można korzystać z demonów HAL pod KDE i Gnome (iPhone po podłączeniu kablem USB pokazuje się jako aparat fotograficzny), jednak oba w momencie kopiowania zdjęć zrywały połączenie z telefonem. Najwygodniej jest napisać własny skrypt do kopiowania zdjęć, np. podobny do tego:

#!/bin/bash
echo "Kopiuję zdjęcia z /media/ipod/DCIM/100APPLE/"
cp -r /media/ipod/DCIM/100APPLE/ /home/$USER/Desktop/Zdjecia_iphone

Cóż - prymitywne ale działa ;-). Niedługo napiszę lepszy skrypt do kopiowania zdjęć. Będzie on dostępny w repozytorium debianlinux.pl.
Jak widać - niewiele trzeba aby urządzenie napisane "only for MAC//WIN" odpalić i z powodzeniem używać na Linuksie. Apple : OpenSource Community - 0 : 1!

Mam nadzieję że powyższy opis komuś się przyda :-). ENJOY! Jeśli komuś przeszkadza korzystanie z paczek Ubuntu na Debianie wiedzcie, że niedługo w moim repozytorium debianlinux.pl pojawi się kilka paczek, w większości paczki umożliwiające używanie iPhone wraz z gtkpod oraz Amarokiem w sposób przezroczysty.

Czytaj dalej : 35 komentarzy

LinkLift