Sztuka
Zwyczajne przejście dla pieszych, jak
miliony podobnych na świecie. Stoisz, czekasz na znak dawany przez
urządzenie znajdujące się po drugiej stronie ulicy. Chcesz zapytać
o godzinę człowieka stojącego obok. "Dziwny ubiór" myślisz. I nagle
orientujesz się, że jest inna droga. Oni tamtędy chodzą - do dziś.
Wchodzą po jednej, wychodzą po drugiej stronie... Przepiękne,
wzruszające, prawdziwe, nietuzinkowe. Pozostaje na długo w głowie.
Postacie z przełomu lat '20 XX wieku, zatopione w pozach jakby
dzisiejszych, tak prawdziwych. Przemyślenia zostawie dla Was.
Dalsze zdjęcia -> link
zewnętrzny <-
Słowo kluczowe google: Pomnik Nieznanego Przechodnia, Jerzy
Kalina
mieszkam we wrocku i kurcze mowie powaznie ze nie znam nikogo komu by sie ten shit podobal. raz ze zawala cale skrzyzowanie, dwa jest zle technicznie zrobiony, trzy jest po prostu mialki. juz lepsze sa krasnoludki na swidnickiej, przynajmniej nie pozuja na nic.
To dziwne, bo ja osobiście nie znam nikogo, komu by się ta rzeźba nie podobała. Różnica gustów czy środowisk? Osobiście uważam że jest wyjątkowa. Po pierwsze ze względu na to, że wybija się z kręgów 'nowoczesnej' sztuki, która nie reprezentuje sobą nic i dla mnie jest niezrozumiała. Dziełem nowoczesnej sztuki dziś może być czerwona kreska na kartce A4 i wszyscy będą się tym zachwycać. Ten pomnik przy Arkadach ma wszystko co wartościowy obiekt artystyczny mieć powinien: 1.Przesłanie, ciekawy temat; 2. Ktoś włożył w to sporo pracy i umiejętności; 3. Intryguje i skłania do refleksji przechodnia, który na codzień żadnej styczności ze sztuką nie ma (np. ja); Jak dla mnie - świeny pomysł.