open(?)$u$E vs. Ubuntu
Co to się nam porobiło w informatyczno-linuksowym światku... Korelacja Microsoftu z Novellem wywołała dostatecznie wielkie poruszenie, a teraz na pierwszym planie widzimy wojnę (bo wg. mnie tak już to można nazwać) Ubuntu z SuSE... Mark Shuttleworth przesłał do osób zajmujących się rozwojem OpenSUSE list w którym pisze:
"Myślę, że postawa przybrana przez liderów Novella w swoim kontrakcie z Microsoftem jest wyrazem wielkiego braku szacunku dla tysięcy programistów GPL, w tym wnoszących duży wkład w rozwój SUSE. (...) Jeżeli jesteście zainteresowani byciem częścią społeczności, która dba o utrzymanie dostępności wolnego oprogramowania oraz ochronę prawa wolnego od opłat jego otrzymywania, wolność w prawie modyfikacji i wolnego od niejawnych przeszkód i obciążeń, proszę dołączcie do nas."
Co wywołało wyżej wspomnianą burzę. Człowiek podpisujący się jako Shark Muddleworth wysłał na listę dyskusyjną Ubuntu ironiczną kontrę, jakoby to Mark w najnowszej wersji Ubuntu miał skupić się na niewolnym oprogramowaniu namawiając przy tym developerów Ubuntu do przejścia w szeregi SuSE. Co to się robi? Coraz bardziej wydaje mi się, że to nie droga którą Linuks miał podążać, nie tak miało to wyglądać... Stallman puka się w czoło chyba widząc, w jaki sposób jego oprogramowanie GNU jest teraz wykorzystywane.
A ja jeszcze poczekam. Może pół roku, może więcej. Jeśli sytuacja się nie unormuje, wracam do korzeni. Debian 4.0 za bardzo kręci...
Taak Microsoft już zbiera żniwo swojego porozumienia z Novellem. Środowisko FLOSS może się kłócić same z sobą, wewnętrznie podzielone straci tempo z jakim się rozwijało. Ale cóż każdy mógłby tak postąpić za 348 mln $. Jestem bardzo ciekaw jak licencjonowane będą produktu powstałe w wyniku współpracy Novella z Microsoftem. Macie jakieś pomysły? Trochę mnie niepokoi też współpraca Microsoftu i Novella nad platformą .Net. W tej chwili Novell będzie miał sporą przewagę jako dystrybucja komercyjna, ale ... :)
Ja już pucuje moje glany, zeby Święty ;-) miał w co ładować ... te płyty DVD z nowiutkim Debianem 4.0, który ukaże się 6 grudnia 2006. Wiesz, że Debian testing już przedstawia się od ponad tygodnia jako 4.0? :)
"Środowisko FLOSS może się kłócić same z sobą, wewnętrznie podzielone straci tempo z jakim się rozwijało"
Ogromnie się tego boję. Coraz bardziej wydaje mi się, że Microsoftowi o to chodziło właśnie. Przecież ujawnione zostało, że wydał na niejawną walkę z OpenSource niezłe miliony... Chociaż - jak można zniszczyć Community? Można je wybijać dziesiątkami, podburzać wiarę. Idea zostanie zawsze.
"Jestem bardzo ciekaw jak licencjonowane będą produktu powstałe w wyniku współpracy Novella z Microsoftem. Macie jakieś pomysły?"
Coś a'la - "Na użytek prywatny = 0$, dla firm abonament xxx$", coś na kształt RedHat'a dzisiejszego. To moje subiektywne wrażenie, jak to się potoczy... Bill jeden wie.
"Wiesz, że Debian testing już przedstawia się od ponad tygodnia jako 4.0? :)"
Widzę po kontaktach na rosterze psi, że duża część ludzi z Debian Testing/Unstable zrobiła się 4.0 ;-). Kusi oj KUSIIII.....
Debian właśnie to chyba czysta IDEA. Serio się tak przedstawia? Nawet nie wiedziałem: od pewnego czasu używam Gajima.
Dom (5)
Ostatni status @ śro lis 29 16:40:44 2006
Używa: Gajim 0.10.1 / Debian GNU/Linux 4.0
:-) U innych znajomych na PSI także się zmieniło. To pewnie ma coś wspólnego z /etc/issue. Gajima? Ostatnio testowałem GAIM, po czym zrezygnowałem... Sprawdzę tego Gajima, z czystej ciekawosci do nowosci ;-)
Gentoo to najlepsze rozwiazanie, jego filozofia pozostaje nierozerwalnie powiazana z FLOSS. No chyba, ze z dnia na dzien zmienili by polityke instalacji oprogramowania z portage na paczki binarne- ale co to bylo by za Gentoo... to jest idea warta swieczki.
Poza tym nie oszukujmy sie ale jesli srodowisko open-source bedzie dazylo do komercjalizacji to pozostanie jedynie powrot do korzeni... nie, nie debian, wlasne systemy ala slackware. Takie male armageddon i wszystko od nowa, znajda sie nowe osoby, ktore beda pisaly nowe jadra i nowe programy otwarte i lepsze od zamknietych, nowe rzesze zwolennikow... miast windows & linux bedzie jakies X.
... i nie ma znaczenia nazwa tylko idea, ktora pozostanie tylko otoczka sie zmieni, ludzie sie zmienia. Poza tym rynek lubi wolne rozwiazania.