My KDE Desktop

Wpis zamieszczony o 21:04:00, 19 grudnia 2006 Trackback


Tym razem wpis na luzie!
Postanowiłem zmienić wygląd mojego biurka. Dość już czerni! Zainstalowałem Beryl (!) i po godzinie zabawy tym narzędziem udało mi się uzyskać taki oto efekt... Jak widać nie zawsze stare=dobre. Trzeba zmienić przyzwyczajenia, spojrzeć na nowo na to, co oferuje nam nasz system. Jeszcze niedawno tak bardzo obrzucałem błotem Beryl i AIGLX, dziś widzę jak bardzo niektóre (niestety nie wszystkie!) jego funkcje ułatwiają pracę. Dodatkowe EyeCandy jest całkiem fajne :). Dodatkowo zmieniłem kilka rzeczy w KDE - wydaje się teraz o wiele lżejszy. Przezroczystości, cienie i biel sprawiła, że mój KDE nabrał nowego blasku.

Wpis kierowany dla wszystkich, którzy zasypywali mnie ostatnio pytaniami w stylu "a czemu KDE" itp. :P Zwyczajnie wygodniej mi się na tym pracuje. Konqueror przebija wszystko! Nie mówiąc o innych aplikacjach, które są IMHO znacznie lepsze od "konkurencyjnych" programów na GTK. Ot, taki wpisik :).

Komentarze do “My KDE Desktop”


  1. pamietam jak rzucałeś błotem w xgl i inne fjuczersy ;-)
    a z mojej strony "A czemu GNOME?" imho to samo mam do powiedzenia z tymże na odwrót. ;)


  2. Sam się ostatnio przesiadłem, tylko poszedłem w drugą stronę – Xubuntu, czyli XFCE bez Beryli i innych pierdół. Ot postawiłem na szybkość i wygodę użytkowania ;)


  3. Fajna kobitka na tapecie ;-)


  4. TA kobitka to Elisha Cuthbert :D Jak dla mnie ideał :P

    btw. całkiem całkiem :) – Grunt to dobra tapeta a potem już jakoś leci :P


  5. Kostka wygląda najbardziej efektywnie kiedy włączysz jej przeźroczystość w trakcie obracania i widać inne panele. Miodzio. :)

    Pozdrawiam,
    Claus

Dodaj komentarz

Textile jest włączony. Zobacz składnię (wiki.jogger.pl)

code