Jeden utwór...

Wpis zamieszczony o 22:19:32, 16 lutego 2008 Trackback


... który odmienił moje życie. Nie wiem czy i Wy macie taki. Ja mam. Pierwszy raz usłyszałem Go gdy miałem 4 czy 5 lat. Ze starego radiomagnetofonu Kondor ojca (na który btw. wydał On całą swoją pierwszą w życiu pensję) leciał co najmniej kilka razy dziennie. Słuchałem go mimowolnie, jak i całej reszty utworów Phila Collinsa. Another Day in Paradise - taki jest jego tytuł. Wraz z "In the Air Tonight" stanowią trzon mojej świadomości muzycznej. Za co teraz chcę podziekować mojemu Tacie. Dzięki za piekną muzykę.

Mimo dzisiejszego oddania Heavy Metalowi nadal zdarza mi się wrzucić jedną z płyt Phila Collisa//Genesis do odtwarzacza. Zamykam się wtedy w pokoju, zakładam słuchawki i nie ma mnie dla całego świata.... Jak dziś...

Komentarze do “Jeden utwór...”


  1. a ja słucham wszystkiego, nakierowanie na konkretną muzykę to zło (choć większość mojego zbioru to metal ;p)

Dodaj komentarz

Textile jest włączony. Zobacz składnię (wiki.jogger.pl)

code